Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zamartwica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zamartwica. Pokaż wszystkie posty
środa, 22 stycznia 2014
"Bez pracy nie ma kołaczy"
Czyli jak dziecku ucieka beztroski czas dzieciństwa...
Etykiety:
1% podatku,
cool-cap,
javascript:;,
logopeda,
Mateusz Kaczmarczyk,
metoda Vojty,
NDT BOBATH,
neurologopeda,
pomoc,
psycholog dziecięcy,
rehabilitacja,
surdologopeda,
zamartwica,
zimny czepek
poniedziałek, 27 maja 2013
Przygotowania do sezonu w wodzie ;)
...od wspólnego oglądania zdjęć się zaczęło...
Przeglądałam zdjęcia w poszukiwaniu tych z zeszłorocznych zajęć na basenie czy naszych prywatnych tam pobytów. Mateusz radośnie zareagował na widok wspomnianych zdjęć, wołał "tata tata woda" bo akurat na zdjęciach był trzymany w wodzie przez tatę. Po kilku obejrzanych zdjęciach Mateusz już był tak zachwycony, że bez sprzeciwu pozwolił założyć sobie piankę do pływania (dla sprawdzenia czy jeszcze w nią wejdzie) oraz kąpielówki. I tak narodził się pomysł na ten wpis.
| Mateusz-mały pływak :) |
| Koło ratunkowe nadmuchane, czyli pełna gotowość! |
| w kąpielówkach też dobrze ;-) |
Niżej kilka zdjęć z zajęć w wodzie, na których wykorzystano elementy metody Halliwicka.
Zajęcia odbywały się w okresie letnim w 2012 roku.
Zdjęcia, cudem odzyskane! Wojtek, dziękujemy :)
Metoda Halliwick'a:
Jest to metoda nauki pływania i terapii w wodzie dla osób w każdym wieku, zarówno dla niepełnosprawnych, jaki dla zdrowych. Głównym celem tej metody jest nauczenie bezpiecznego i swobodnego poruszania się
i
przebywania w wodzie, co osiąga się poprzez nauczenie kontrolowania
ruchów głowy, oddychania i utrzymywania równowagi w wodzie.
Metoda Halliwick jest rewelacyjną i unikalną metodą terapii wodnej i
nauki pływania dla osób niepełnosprawnych, szczególnie z zaburzeniami
pochodzenia neurologicznego, słuchu i wzroku, jak również z zaburzeniami
emocjonalnymi. Koncepcja opiera się na przekonaniu, że zajęcia w wodzie
niosą ze sobą ogromne korzyści obejmujące wszystkie sfery życia
człowieka wpływając na rozwój fizyczny, społeczny, poznawczy i językowy.
W trakcie terapii możliwe jest odkrycie i uruchomienie nowego
potencjału ruchowego, niejednokrotnie większego w środowisku wodnym niż w
warunkach tzw. normalnych na ladzie. (Źródło:www.szkola-plywania.pl)
| Topię Tatę :) |
| Najlepsza zabawa jak Tata jest pod wodą :) |
| Wariacjom nie było końca! |
| Najpiękniejsze oczy na świecie :) |
| Nurkujemy. |
| Tu się oswajam z chlapaniem ;-) |
| Tak uważnie słucham co Pani Ania mówi! |
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
Miało być przyjemne niedzielne popoludnie a skończyło sie...
...Na Izbie Przyjęć...
Pojechaliśmy pospacerować na Górę Św.Anny. Pogoda dopisała, lody smakowały żyć nie umierać...
Przyjemny nastrój zniknął w jednej sekundzie-w chwili gdy Mateusz zaliczył upadek. Szliśmy drogą w dół, było dość stromo a Mateusz jak to Mateusz nie potrafi iść powoli, musi biec. Skończyło się na tym, że runął na głowę, przekoziołkował, głowa się jeszcze dziwnie wykrzywiła i dopiero reszta upadła na ziemię. Wprawdzie rozpacz nie trwała długo ale czy ja mogę w 100% wierzyć w reakcje dziecka, które nie odczuwa bólu jak każdy inny człowiek? Czy ja mogę wierzyć, że nie stało się nic więcej niż widać?
Wieczór spędziliśmy na Izbie Przyjęć, wprawdzie Pani w rejestracji nieco oczami przewracała ale za to lekarz zajął się Mateuszem troskliwie.
Zbadał dokładnie, zlecił rtg głowy. Wyszliśmy z IP ze skierowaniem na kontrolną wizytę w poradni chirurgicznej. Wizyta w poradni na szczęście nie wykazała u Mateusza większych szkód (niż było widać) po tym upadku ale dostaliśmy skierowanie do neurologa.
Wczoraj, tj 26.04., wizyta u naszej Pani Doktor też nie wykazała neurologicznych zmian, ale mamy obserwować Mateusza jeszcze dłuższy czas.
Od upadku minął prawie tydzień, strupy schodzą, Mateusz wraca wyglądem do normy ;-) pewnie do następnej "kraksy". Adrenaliny nam przy Nim nie brakuje :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

